Sympatia wiąże się z humorem, emocjami i pasją.
Jeśli jesteś potencjalnym pacjentem i znalazłeś tę stronę w wyszukiwarce Google, zapoznaj się z informacjami biograficznymi dr. Górskiego, zastrzeżeniami dotyczącymi jego pism i uwagami dla pacjentów tutaj.
Preambuła
Nigdy nie zapomnę dnia, w którym argumentowałam za ochroną rodziców przed wprowadzającymi w błąd i fałszywymi informacjami na temat leczenia autyzmu. Pracowałem w dużej organizacji zdrowia konsumentów, której misją było „udostępnianie pacjentom dokładnych informacji”, aby mogli przejąć kontrolę nad swoim zdrowiem. Moim sprzeciwem był sam lekarz, który poprosił naszą organizację o opublikowanie artykułu, który radziłby rodzicom dzieci z autyzmem, aby szukali DAN! praktyków i chelatacji.
Z najwyższą starannością przygotowałem swoje uwagi i przekazałem je do komisji naszych świeckich kierowników. Przytoczyłem przykłady dzieci, które zmarły podczas leczenia chelatacją, wyjaśniłem dokładnie, dlaczego nie ma dowodów na to, że terapia chelatacyjna może złagodzić objawy autyzmu i faktycznie opiera się na fałszywym założeniu, że „metale ciężkie” w szczepionkach mają związek z etiologią choroba. Doszedłem do wniosku, że publikowanie przez firmę takich mylących porad/informacji dla rodziców byłoby nieodpowiedzialne i w rzeczywistości byłoby sprzeczne z całą naszą misją.
Mój przeciwnik, lekarz, zasugerował, że obowiązkiem naszej firmy jest informowanie rodziców o wszystkich ich możliwościach, że nie powinniśmy oceniać leczenia i że jestem częścią paternalistycznego establishmentu medycznego, który próbował uciszyć kreatywne myślenie.
Komitet stanął po stronie mojego przeciwnika. Byłem oszołomiony i zapytałem jednego z członków komitetu, co oni myślą. Po prostu wzruszyła ramionami i powiedziała, że mój przeciwnik jest bardziej lubiany niż ja.
To doświadczenie zapoczątkowało moją podróż do walki z ogniem ogniem – zrozumienie, że racja to nie to samo, co bycie wpływowym, a „wygranie” w kłótni (gdzie życie jest na linii) wymaga innego zestawu umiejętności, niż nauczyłem się w moje wykształcenie naukowe.
Recenzja książki
Dlatego z wielkim zainteresowaniem sięgnąłem po książkę Randy’ego Olsona Don’t Be Such A Scientist: Talking Substance In An Age Of Style. Z przyjemnością zauważyłem, że inni naukowcy doświadczyli tego samego odkrycia – że musimy być bardziej zorientowani w komunikacji, aby stać się bardziej wpływowymi społecznie.
Zarys książki Olsona jest prosty: cztery „nie” i jedno „tak”. Nie bądź tak intelektualny, dosłowny, kiepski w opowiadaniu historii lub nieprzyjemny. Bądź głosem nauki. Rozpoczyna swoją książkę fascynującą historią: biolog morski jedzie do Hollywood i zostaje rozdrobniony przez nauczyciela aktorstwa za niezdolność do surowych emocji. Większość naukowców zaśmieje się z tej narracji i odniesie się do szoku kulturowego Olsona.
W miarę jak książka się rozwija, czytelnik zostaje przedstawiony serii byłych dziewczyn autora. Wspomina:
Słuchała, jak mówię i mówię, i rozmawiam ze starymi ludźmi iw końcu, pod koniec dnia, będzie miała dość. Więc jej ulubioną rzeczą do zrobienia wieczorem było, kiedy skończyłem mówić, spojrzeć głęboko, romantycznie, z miłością w moje oczy i powiedzieć miękkim i uwodzicielskim głosem germańskim… „Znudziłeś mnie.”… s.82
Inna dziewczyna wymyśliła dla mnie czuły przezwisko „Szef Longwind”, które skracała, kiedy zaczynałem coś robić, i po prostu mówiłem: „Na dziś wystarczy, szefie”. s.83
Niestety, jak zauważyły te panie, mocną stroną Olsona nie jest przekonujący dialog – tragiczna ironia losu, jak na książkę napisaną w celu zainspirowania bardziej efektywnej komunikacji naukowej. Niemniej jednak, ponieważ naukowców rzadko odstrasza nuda, myślę, że istnieją pewne perełki konceptualne, które warto odkryć.
Oto 5 moich najlepszych wiadomości do domu:
1. Komunikuj się po ludzku – bądź dowcipny, opowiadaj historie, nie czuj się tak, jakbyś musiał przedstawiać wszystkie szczegóły. Celem jest zaciekawienie ludzi na tyle, aby mogli zadawać więcej pytań.
2. Szeroka publiczność przedkłada styl nad treść – naucz się być dwujęzycznym (rozmawiać z naukowcami w porównaniu z ogólną publicznością).
3. Marketing ma kluczowe znaczenie dla wywierania wpływu. Twórcy Napoleona Dynamite wydali kilkaset tysięcy dolarów na produkcję i 10 milionów dolarów na reklamę/marketing. Film zarobił 50 milionów dolarów. Naukowcy, którzy chcą być wpływowi (lub szeroko rozpowszechniać swoje przesłanie), muszą ugiąć kolana przed bogomi marketingu.
4. Niektórzy ludzie z natury dobrze się komunikują, inni nie. Znajdź tych dobrych i spraw, by byli rzecznikami. „Najsilniejszy głos to głos jednej osoby”. P. 166
5. Sympatia przebija wszystko. Ludzie szybko oceniają, czy cię lubią, czy nie, a wpływ twojej wiadomości zależy od twojego współczynnika sympatii. Sympatia wiąże się z humorem, emocjami i pasją. P. 148
I tak, Nie bądź takim naukowcem oferuje świetny materiał do przemyśleń – i przypuszczam, że gdyby nie został napisany przez naukowca, mogłaby być również bardziej wciągająca lekturą! Ale kim mam powiedzieć, wciąż próbuję nagiąć umysł wokół idei, że Amerykanie nie przejmują się faktami.
Autor
Val Jones
Val Jones, MD, jest prezesem i dyrektorem generalnym Better Health, PLLC, firmy zajmującej się edukacją zdrowotną, której celem jest dostarczanie konsumentom naukowo dokładnych informacji na temat zdrowia. Ostatnio była starszym dyrektorem medycznym w Revolution Health, portalu poświęconym zdrowiu konsumentów, który w swojej sieci ma ponad 120 milionów odsłon miesięcznie. Przed rozpoczęciem pracy w Revolution Health dr Jones pełniła funkcję redaktora-założyciela Clinical Nutrition Obesity, recenzowana e-sekcja internetowego czasopisma medycznego Medscape. Dr Jones jest również konsultantem Elsevier Science, zapewniającym dokładność medyczną First Consult, narzędzia wspomagającego podejmowanie decyzji dla lekarzy.Dr Jones była głównym badaczem kilku badań klinicznych dotyczących snu, cukrzycy i metabolizmu i zdobyła pierwsze miejsce w konkursie badawczym Petera Cyrusa Rizzo III.Dr Jones jest autorem popularnego bloga „Dr. Val and the Voice of Reason”, która zdobyła nagrodę dla najlepszego nowego bloga medycznego w 2007 roku. Jej karykatury były prezentowane w Medscape, PS Journal i Placebo Journal. Została wprowadzona na członka National Press Club w Waszyngtonie w lipcu 2008 roku.Dr Jones był cytowany przez różne główne media, w tym USA Today, The Wall Street Journal i LA Times. Była gościem w ponad 20 różnych programach radiowych i pojawiła się w CBS News.
Wprowadzenie: Poniżej znajduje się tekst listu, który wysłałem do Boba Slivy, dyrektora generalnego WXYZ-TV w Detroit w odpowiedzi na prawdopodobnie najbardziej stronniczy i niekompetentny „raport śledczy” na temat rtęci, szczepionek lub autyzmu, jaki kiedykolwiek widziałem . Wysłałem list pocztą, ponieważ zawsze uczono mnie, że to o wiele lepiej przyciąga uwagę kierownika stacji niż e-mail. Moim planem było pozostawienie listu w ciągu trzech dni do dzisiaj, a następnie opublikowanie tekstu mojego listu tutaj na SBM jako listu otwartego. Po wysłaniu listu martwiłem się, że nikt nie zawraca sobie głowy przeglądaniem linków, które sam musi wpisać, dlatego chciałem wysłać to jako list otwarty, którego link mógłbym następnie wysłać e-mailem do stacji.
Martwiłam się również, że może nie byłam wystarczająco uprzejma i przekonująca, biorąc pod uwagę, że pisząc do mediów zawsze nalega się, aby nie być zbyt obraźliwym lub ostrym. W końcu, gdybym był zbyt ostry, pan Sliva z łatwością spisałby mnie na straty jako tendencyjnego wariata. Martwiłem się też, że może powinienem najpierw napisać e-maila do pana Wilsona. Z drugiej strony pan Wilson jest seryjnym przestępcą. W 2003 i 2004 roku zrobił serię o rtęci, szczepionkach i autyzmie, która naiwnie papugowała całą pseudonaukę, wypaczenia i dezinformacje, których oczekujemy od ruchu antyszczepionkowego. Jakieś dwa tygodnie przed wiecem „Zielone nasze szczepionki”, moje rutynowe monitorowanie podziemia antyszczepionkowego ujawniło odniesienia do historii, nad którą Wilson pracował na temat wiecu i kwestii tiomersalu. Wierzący w mit, że szczepionki powodują autyzm, opisali Wilsona i jego wcześniejszy raport w świetnych słowach, które skierowały do mnie ogromne czerwone flagi. Oryginalne linki już nie działają, ale dzięki Wayback Machine mogłem znaleźć transkrypcje oryginalnych raportów (1, 2, 3, 4, 5). To „reportażowanie” (jeśli można to tak nazwać) w jakiś sposób zdobyło nagrodę Emmy, pokazując, że nagroda, nawet normalnie prestiżowa, nie gwarantuje niczego, co przypominałoby naukową dokładność w sprawozdawczości.
Jednak to komentarze i zachowanie pana Wilsona po poście mojego przyjaciela, dr Petera Lipsona, uświadomiły mi, że bezpośrednie kontakty z Wilsonem były stratą czasu i że słusznie udałem się bezpośrednio do dyrektora generalnego . Pokażę dlaczego w dodatku, a także dodam odniesienia do źródeł, które obalają jednostronne i łatwowierne doniesienia Wilsona. To zabawne, że takie szarpnięcie „dziennikarza śledczego”, który z taką wytrwałością ściga polityków i innych, nie może znaleźć w sobie nawet lekko dociekliwego pytania podczas wywiadów z „luminatorami”, takimi jak Boyd Haley lub rodzicami bez wiedzy naukowej. w tle powtarzające się punkty mówienia przeciwko szczepionkom. W każdym razie poniżej następuje tekst listu, który wysłałem do Boba Slivy, wiceprezesa i dyrektora generalnego WXYZ-TV:
9 lipca 2008Bob SlivaWiceprezes/Dyrektor GeneralnyWXYZ-TV20777 Zachodnia Dziesięć Mile DrogaSouthfield, MI 48037
Szanowny Panie Silva:Piszę w związku z raportem Steve’a Wilsona wyemitowanym 8 lipca w wiadomościach o godzinie 23:00, zatytułowanym Niektóre szczepionki nadal zawierają rtęć. Jako chirurg onkolog i rodowity Detroiter, który niedawno wrócił do południowo-wschodniego Michigan po tym, jak mieszkał gdzie indziej przez 20 lat, byłem zszokowany i przerażony zarówno tym, jak jednostronny był jego raport, jak i samym poziomem dezinformacji panu Wilsonowi udało się wcisnąć w tak krótki człon. Fakt, że WXYZ wyemitowałby tak strasznie zbadany i stronniczy odcinek, jest szczytem nieodpowiedzialnego dziennikarstwa. Pan Wilson wyraźnie nie rozumie nawet podstaw oceny dowodów naukowych, klinicznych i epidemiologicznych, a jego historia to odzwierciedlała. Nie było to nawet bliskie uczciwości i bezstronności, zawierające liczne rażące i niewybaczalne nieścisłości, a wszystko po stronie wzbudzania wśród rodziców strachu, że szczepionki w jakiś sposób powodują autyzm. Dowody naukowe, kliniczne i epidemiologiczne są dość mocne, że ani rtęć w szczepionkach zawierających tiomersal, ani same szczepionki nie powodują autyzmu.
Prawdopodobnie najbardziej rażący przykład tego, jak stronniczy i wręcz zwodniczy był ten raport, pojawił się, gdy pan Wilson nazwał dr Boyda Haleya „pionierem w badaniu tego zagadnienia”. Czy pan Wilson zdaje sobie sprawę, że Haley jest postrzegana przez większość naukowców w środowisku autystycznym jako pseudonaukowiec; to znaczy, kiedy jest w ogóle brany pod uwagę? Czy zdaje sobie sprawę, że Haley określił kiedyś autyzm jako „choroba szalonego dziecka” i że kiedyś sprzedawał chelator dla kotów? Co dziwne, nie wspomniano o żadnym z tego niesmacznego tła. Nie zwracam na to uwagi wyłącznie po to, by zakwestionować dr. Haleya, ale raczej po to, by zwrócić uwagę, że nazywanie go przez pana Wilsona „pionierem” jest zwodnicze, ponieważ pomija inną, bardzo ważną stronę tej historii i przedstawia dr. Haleya. jako „eksperta”, którego opinii publiczność powinna ufać.
Co gorsza, dr Haley zacytował szereg swoich wątpliwych źródeł, niekwestionowanych, a pan Wilson należycie wymienił je bez kontekstu. Na przykład zacytował badanie na małpach, które rzekomo wykazało, że zaszczepione naczelne wykazywały nasilone zaburzenia neurologiczne i zachowania aspołeczne podobne do autyzmu. To badanie było wyjątkowo tandetne pod względem projektu i wykonania, do tego stopnia, że uważam je za całkowicie nieetyczne. Nie tylko nie obejmowała nawet prawie równej liczby zwierząt w grupach kontrolnych i eksperymentalnych, ale została opublikowana przez Andrew Wakefielda, którego „badania” oparte na sporach sądowych i pieniądzach dziesięć lat temu wywołały strach przed szczepionką MMR, która doprowadziła do spadku szczepień i ponownego pojawienia się odry i świnki w Wielkiej Brytanii Co więcej, główny badacz Laura Hewiston nie tylko jest żoną dyrektora IT kliniki dr Wakefielda, ale ma autystycznego syna i jest powodem w sprawie Autism Omnibus , w którym tysiące rodziców stara się uzyskać odszkodowanie za rzekome obrażenia poszczepienne od chwili obecnej. Jeśli to nie jest poważny konflikt interesów, to nie wiem, co nim jest. Gdyby pan Wilson znalazł tak rażący konflikt interesów z, na przykład, szefem Amerykańskiej Akademii Pediatrii, wiesz, że byłby w tym wszystkim.
Wspomina się o innych, równie wątpliwych badaniach. Na przykład stwierdzono: „Badanie rejestrów szczepień, które wydaje się łączyć wzrost autyzmu ze zwiększonymi szczepieniami zawierającymi rtęć”. Okazuje się, że „wydaje się” to dobre słowo, ponieważ zakładam, że badanie, do którego odnosi się pan Wilson, jest niedawnym badaniem Marka i Davida Geier, zespołu ojcowskiego i syna prawdziwie wierzących w hipotezę rtęci, którzy nie stosuj tylko chelatację u dzieci autystycznych bez dowodów na poparcie tego, ale opracowali „protokół Lupron”, w którym twierdzi się, że dzieci autystyczne mają „przedwczesne dojrzewanie płciowe”, a następnie są leczone silnym środkiem antyandrogenowym zwykle stosowanym w leczeniu raka prostaty lub chemicznie kastrować przestępców seksualnych. Samo badanie jest również bardzo słabo zaprojektowane, co dość wyraźnie wykazał epidemiolog (Część 1, Część 2, Część 3). Chciałbym również zwrócić uwagę, że dr Mark Geier służył również w przeszłości jako biegły sądowy w sprawach dotyczących szczepionek; to znaczy, dopóki wystarczająca liczba sędziów nie skrytykowała go tak ostro, że nie został nawet wezwany do zeznawania w imieniu powodów podczas Omnibusa autyzmu.
Następnie dochodzimy do „faktów” wspomnianych w raporcie pana Wilsona, które produktopinie.top nie są nawet badaniami. Na przykład przytacza kanonę antyszczepionkową, że amisze w Pensylwanii nie szczepią i nie chorują na autyzm. To jest fałszywe. Amisze szczepią się i chorują na autyzm. Ten mit wywodzi się od Dana Olmsteda, byłego reportera UPI, który nie jest już w UPI, ale obecnie jest redaktorem Age of Autism, strony internetowej poświęconej promowaniu przekonania, że szczepionki powodują autyzm. Szkoda, że pan Wilson nie uznał za stosowne cytować swojego źródła. Rzeczywiście, to dość zdumiewające, że pan Olmsted zaniedbał nawet wywiad z dr Straussem, lekarzem, który leczy dzieci ze specjalnymi potrzebami z Amiszów w tajemniczej nazwie Clinic for Special Children w Strasburgu, PA. W całym tekście cytowany jest także trzyletni „ekspozycja” napisany przez działacza na rzecz ochrony środowiska Roberta F. Kennedy’ego Jr.; jednak artykuł pana Kennedy’ego był również pełen dezinformacji i zniekształceń. Rzeczywiście, Kennedy nie jest obiektywnym źródłem; jest raczej prawdziwym wyznawcą mitu, że tiomersal powoduje autyzm.
Najbardziej rażąco zwodniczą częścią raportu była jednak ta, w której Wilson stwierdził: „Mówi o konserwantze szczepionkowym opartym na rtęci, zwanym Thimerosalem… a prawda jest taka, że w 11 szczepionkach, w tym w większości szczepionek przeciw grypie wstrzykiwanych kobietom w ciąży, jest nadal tyle samo, co kiedykolwiek. i dzieci, a niektóre z nich w wieku poniżej 9 lat otrzymują dwie dawki w sezonie.

